10 typowych zwyczajów w Niemczech. To może zaskoczyć Polaków

10 typowych zwyczajów w Niemczech. To może zaskoczyć Polaków
Udostępnij f 𝕏
Życie w Niemczech pod wieloma względami nie różni się szczególnie od życia w Polsce. Wystarczy jednak trochę dłużej mieszkać za zachodnią granicą, żeby zauważyć zachowania, które dla Niemców są czymś zupełnie normalnym, a Polaków początkowo mogą dziwić.

Niektóre wynikają z przyzwyczajeń, inne z organizacji życia, a jeszcze inne z dużego przywiązania do zasad. Oczywiście nie każdy mieszkaniec Niemiec zachowuje się tak samo. Istnieje jednak kilka zwyczajów, z którymi osoby przeprowadzające się do Niemiec spotykają się wyjątkowo często.

1. Punktualność jest naprawdę ważna

Stereotyp niemieckiej punktualności nie wziął się znikąd. Spóźnienie na umówione spotkanie bez wcześniejszego uprzedzenia może zostać odebrane jako brak szacunku.

Dotyczy to nie tylko pracy czy wizyty u lekarza. Jeżeli ktoś zaprasza nas do domu na godzinę 18:00, pojawienie się znacznie później bez informacji może nie zrobić najlepszego wrażenia.

W praktyce warto przyjąć prostą zasadę: jeżeli wiesz, że się spóźnisz, poinformuj o tym drugą osobę.

Co ciekawe, zamiłowanie do punktualności nie zawsze idzie w parze z punktualnością niemieckiej kolei. Pasażerowie Deutsche Bahn doskonale wiedzą, że opóźnienia pociągów są zupełnie inną historią.

2. Niedziela jest dniem odpoczynku

Dla osoby przyjeżdżającej z Polski jedną z najbardziej zauważalnych różnic może być niemiecka niedziela. Większość sklepów jest wtedy zamknięta, a życie w wielu miastach wyraźnie zwalnia.

W Niemczech bardzo duże znaczenie ma również pojęcie Ruhezeit, czyli czasu przeznaczonego na odpoczynek i zachowanie ciszy.

W praktyce oznacza to, że niedziela nie jest najlepszym momentem na wiercenie w ścianach, głośny remont czy koszenie trawnika. W budynkach wielorodzinnych dodatkowe zasady dotyczące ciszy mogą wynikać z regulaminu domu.

Dlatego wielu Niemców zakupy spożywcze planuje najpóźniej na sobotę. Zapomnienie o pieczywie czy mleku może oznaczać w niedzielę konieczność szukania otwartego sklepu na dworcu, stacji benzynowej albo innego punktu objętego wyjątkiem.

3. „Termin” jest w Niemczech bardzo ważnym słowem

Chcesz załatwić sprawę w urzędzie? Termin. Potrzebujesz wizyty u specjalisty? Termin. Chcesz porozmawiać z doradcą w banku? Bardzo często również najpierw trzeba się umówić.

Niemieckie życie w dużej mierze opiera się na wcześniejszym planowaniu.

Samo niemieckie słowo Termin oznacza umówiony termin spotkania lub wizyty. W przypadku niektórych urzędów znalezienie wolnego terminu może być trudne, dlatego ważnych spraw lepiej nie odkładać na ostatnią chwilę.

Dla osób przyzwyczajonych do spontanicznego załatwiania wielu rzeczy może to początkowo być irytujące. Z czasem planowanie wizyt z wyprzedzeniem staje się jednak czymś naturalnym.

4. Segregacja śmieci to niemal część codziennego rytuału

Papier osobno, opakowania osobno, szkło według odpowiednich zasad, bioodpady osobno, a pozostałe śmieci do kolejnego pojemnika.

System może różnić się w zależności od miasta i lokalnego operatora odpadów, ale jedno pozostaje niezmienne: segregowanie śmieci jest w Niemczech traktowane poważnie.

Nowi mieszkańcy szybko spotykają się również z pojęciami takimi jak:

  • Restmüll – odpady resztkowe,

  • Biomüll – bioodpady,

  • Altpapier – makulatura,

  • Gelbe Tonne/Gelber Sack – system zbierania określonych opakowań.

Do tego dochodzą pojemniki na szkło. W wielu miejscach obowiązują określone godziny korzystania z kontenerów ze względu na hałas.

Najlepiej sprawdzić zasady obowiązujące dokładnie w swojej gminie, ponieważ nie wszędzie wyglądają identycznie.

5. Pfand – butelka, której lepiej nie wyrzucać

Osoba robiąca pierwsze zakupy w Niemczech może zastanawiać się, dlaczego przy kasie płaci nieco więcej, niż wynikałoby z ceny samego napoju.

Powodem może być Pfand, czyli kaucja za określone butelki i puszki.

Puste opakowania objęte systemem można później oddać, najczęściej w automacie znajdującym się w sklepie. Automat drukuje kupon, którego wartość można następnie rozliczyć przy kasie.

Dlatego wyrzucenie butelki objętej kaucją do zwykłego kosza oznacza w praktyce wyrzucenie pieniędzy.

Charakterystycznym zjawiskiem jest również pozostawianie butelek kaucyjnych obok publicznych koszy zamiast wrzucania ich do środka. Dzięki temu osoby zbierające Pfand mogą je łatwiej zabrać.

6. Wietrzenie mieszkania – „Stoßlüften”

Otwieranie okna na uchył na pół dnia? Wielu Niemców zamiast tego wybierze Stoßlüften.

Chodzi o intensywne, krótkie wietrzenie pomieszczenia poprzez szerokie otwarcie okien. Szczególnie dużo mówi się o tym zimą, gdy trzeba jednocześnie zapewnić wymianę powietrza i niepotrzebnie nie wychładzać całego mieszkania.

Temat wietrzenia staje się szczególnie istotny w wynajmowanych mieszkaniach. Wilgoć i powstająca pleśń potrafią prowadzić do sporów między najemcą a właścicielem.

Dlatego hasło „richtig lüften”, czyli prawidłowo wietrzyć, bardzo szybko poznaje wielu Polaków mieszkających w Niemczech.

7. Gotówka nadal ma swoich zwolenników

Niemcy przez lata kojarzyły się z dużym przywiązaniem do gotówki. Płatności kartą stały się znacznie bardziej powszechne, ale nadal można trafić na niewielki lokal, piekarnię, punkt usługowy czy restaurację, w której możliwości płatności bezgotówkowej są ograniczone.

Dlatego posiadanie kilku czy kilkunastu euro w portfelu może czasami uratować sytuację.

Warto również zwracać uwagę na informacje umieszczone przy wejściu lub kasie. Niektóre miejsca informują, jakie rodzaje kart akceptują albo od jakiej kwoty możliwa jest konkretna forma płatności.

8. W Niemczech chętnie planuje się z wyprzedzeniem

„Może wpadnę wieczorem” – taki poziom spontaniczności nie zawsze pasuje do niemieckiego stylu organizowania czasu.

Spotkania ze znajomymi potrafią być ustalane kilka dni, a czasami nawet kilka tygodni wcześniej. Dotyczy to szczególnie osób, które mają pracę, dzieci i dokładnie zaplanowany tydzień.

Nie oznacza to oczywiście, że Niemcy nie są spontaniczni. Po prostu kultura planowania jest mocno zakorzeniona w codziennym życiu.

Jeżeli niemiecki znajomy wyciąga kalendarz, aby sprawdzić, kiedy możecie spotkać się na kawę, nie musi to oznaczać braku zainteresowania. Dla niego może to być zupełnie normalny sposób organizowania czasu.

9. Bezpośredniość może początkowo wydawać się chłodna

Niemiecki sposób komunikacji bywa konkretny. Jeżeli coś jest nie tak, istnieje spora szansa, że usłyszymy o tym wprost.

Dla części Polaków taka forma komunikacji może początkowo brzmieć nieprzyjemnie. Nie zawsze należy jednak interpretować ją jako konflikt.

W pracy szczególnie często można spotkać się z jasnym oddzielaniem obowiązków zawodowych od relacji prywatnych. Ktoś może skrytykować wykonanie zadania, a pięć minut później zupełnie normalnie rozmawiać z nami podczas przerwy.

Podobnie wygląda sytuacja z sąsiadami. Jeśli coś im przeszkadza, mogą po prostu o tym powiedzieć – albo zostawić charakterystyczną kartkę na klatce schodowej.

10. „Feierabend” to coś więcej niż koniec pracy

Jednym z niemieckich słów, które warto znać, jest Feierabend.

Formalnie odnosi się do czasu po zakończeniu pracy, ale w codziennym użyciu ma znacznie szerszy charakter. To moment, w którym obowiązki zawodowe się kończą i można przejść do życia prywatnego.

Stąd popularne:

„Schönen Feierabend!”

czyli życzenie komuś przyjemnego czasu po pracy.

Z pojęciem tym wiąże się charakterystyczne rozdzielenie pracy i życia prywatnego. Oczywiście zależy to od branży, stanowiska i konkretnego pracodawcy, ale dla wielu osób zakończenie dnia pracy oznacza faktyczne zakończenie obowiązków zawodowych.

Bonus: „Mahlzeit!” – słowo, które możesz usłyszeć w pracy

Jest jeszcze jeden drobiazg, który potrafi zaskoczyć Polaków.

W okolicach południa w niektórych niemieckich zakładach pracy można usłyszeć od współpracownika po prostu:

„Mahlzeit!”

Dosłownie słowo związane jest z posiłkiem, ale w praktyce bywa używane jako krótkie pozdrowienie, szczególnie w porze obiadowej. Zwyczaj ten jest bardziej popularny w niektórych regionach i środowiskach zawodowych niż w innych.

Jeżeli więc pierwszy raz usłyszysz na korytarzu „Mahlzeit!”, nie musisz zastanawiać się, dlaczego ktoś nagle komentuje twój obiad. Wystarczy odpowiedzieć tak samo.

Niemieckie zwyczaje – dziwne tylko na początku?

Po przeprowadzce do innego kraju nawet drobne różnice potrafią być zaskakujące. W Niemczech szybko zauważymy przywiązanie do punktualności, planowania, ciszy w określonych porach, segregowania odpadów czy umawiania wizyt z wyprzedzeniem.

Po kilku miesiącach wiele zachowań, które początkowo wydają się nietypowe, staje się codziennością. Człowiek sam zaczyna odkładać butelki z Pfandem, robi zakupy przed niedzielą i mówi współpracownikom „Schönen Feierabend!”.

A później przyjeżdża na kilka dni do Polski i dziwi się, że w niedzielę może zrobić zakupy.

✓
Ten artykuł był pomocny?

Udostępnij go osobie, której te informacje mogą się przydać.